Voyager

Dorożka

Sevilli poświęcę na pewno więcej miejsca, ponieważ na dzień dzisiejszy jest to jedyne turystyczne miasto, do którego z przyjemnością wróciłabym ponownie :)

Architektura miejsc cz.1 

Spittal ab der Drau

Urocze, spokojne miasto w Austrii. Spokojne oczywiście tylko wtedy, gdy nie jest zapchane turystami. Ale i tak do południa, na palcach jednej ręki można policzyć przechodniow. Poza tym cisza, przerywana kościelnymi dzwonami i potęga gór :)

Bezduszny świat, bezduszne czasy,bezduszni ludzie.. 

Inna strona turystycznej Hiszpanii,Portugalii i pięknych zabytków, otoczonych wianuszkiem bezdomnych i żebrzących, dla których turyści są jedyną nadzieją na przeżycie kolejnego dnia..

więcej..

W sumie nie ma miejsc idealnie pięknych -tak samo jak nie ma całkiem brzydkich. Jest tylko to, co w nich chcemy dostrzec. I nawet te wiszące pantalony przy ulicy miały swój urok. Koty - co całkiem oczywiste, jakiekolwiek by nie były. Poprzewracane płoty przy chatkach zrobionych prawie z papy..Ale i tak było po stokroć piękniej niż w Lizbonie :)
czytaj więcej..

W sumie nie ma miejsc idealnie pięknych -tak samo jak nie ma całkiem brzydkich. Jest tylko to, co w nich chcemy dostrzec. I nawet te wiszące pantalony przy ulicy miały swój urok. Koty - co całkiem oczywiste, jakiekolwiek by nie były. Poprzewracane płoty przy chatkach zrobionych prawie z papy..

Ale i tak było po stokroć piękniej niż w Lizbonie :)

czytaj więcej..

Miasto stoi samotnie wśród pól Andaluzji. W zasadzie wyłania się nagle jak wielki, jasny głaz. Trudno wtedy zgadnąć co to takiego.
Dopiero po chwili widać, że są to mury obronne, że jakieś miasto, a jeszcze później, że miasto to jest (było) potęgą.
A naokoło?
Wysychająca miejscami rzeka, pola, chaszcze..
Wylegujące się koty, pasące się owce..
Czytaj więcej..

Miasto stoi samotnie wśród pól Andaluzji. W zasadzie wyłania się nagle jak wielki, jasny głaz. Trudno wtedy zgadnąć co to takiego.

Dopiero po chwili widać, że są to mury obronne, że jakieś miasto, a jeszcze później, że miasto to jest (było) potęgą.

A naokoło?

Wysychająca miejscami rzeka, pola, chaszcze..

Wylegujące się koty, pasące się owce..

Cabo da Roca czyli koniec pewnego świata. Kiedyś Europejczycy wierzyli, że dalej już nie ma nic. Potem wierzyli, że jednak coś musi być. Aż doszliśmy do momentu, gdy stojąc na najbardziej wysuniętym na zachód kawałku kontynentu, wierzymy, że świat naszego poznania nie ma granic :)
czytaj więcej..

Cabo da Roca czyli koniec pewnego świata. Kiedyś Europejczycy wierzyli, że dalej już nie ma nic. Potem wierzyli, że jednak coś musi być. Aż doszliśmy do momentu, gdy stojąc na najbardziej wysuniętym na zachód kawałku kontynentu, wierzymy, że świat naszego poznania nie ma granic :)

czytaj więcej..

(Źródło: plus.google.com)

Czy można wpatrywać się w ocean godzinami? Można :)Tym bardziej w miejscu, które kiedyś dumnie nazywało się “Końcem Świata” czyli - w przekładzie na dzisiejszą wiedzę - najbardziej wysuniętym krańcem Europy.A gdyby jeszcze dodać, że nad tą panoramą pieczę trzymał potężny krzyż - boskim emocjom nie było końca :)
czytaj więcej..

Czy można wpatrywać się w ocean godzinami? Można :)
Tym bardziej w miejscu, które kiedyś dumnie nazywało się “Końcem Świata” czyli - w przekładzie na dzisiejszą wiedzę - najbardziej wysuniętym krańcem Europy.
A gdyby jeszcze dodać, że nad tą panoramą pieczę trzymał potężny krzyż - boskim emocjom nie było końca :)

czytaj więcej..

Porec jest idealny do zdjęć w HDR.
Porec jest pastelowy, a kolory budynków idealnie komponują z błękitem nieba i Adriatykiem. Nie wiem dlaczego, ale będąc tam wydawało mi się, że jestem w jakimś nierealnym świecie.
Zresztą zobaczcie sami :)
czytaj więcej..

Porec jest idealny do zdjęć w HDR.

Porec jest pastelowy, a kolory budynków idealnie komponują z błękitem nieba i Adriatykiem. Nie wiem dlaczego, ale będąc tam wydawało mi się, że jestem w jakimś nierealnym świecie.

Zresztą zobaczcie sami :)

czytaj więcej..

(Źródło: plus.google.com)

Fatima ma w sobie jakiś magnetyzm i paranormalną energię.
Powiedzenie „czas się przestał liczyć” jest jak najbardziej adekwatne do tego co czułam siedząc na schodach Sanktuarium. 

Mogłabym tak siedzieć, siedzieć i siedzieć. Bez żadnej niecierpliwości, że przede mną jeszcze długa droga i  właśnie czasu brak. Mogłam patrzeć na ludzi przynoszących swoje świece i zapalających świece, które zgasły, a które ktoś zostawił z prośbą o modlitwę. 

Tak długo jak świece się palą – tak długo modlitwa trwa.

czytaj więcej..

(Źródło: plus.google.com)